Różaniec - kontemplacja
Uncategorized, Pozostałe październik 4th, 2007Różaniec uchodzi za modlitwę ustną, ale właściwie jest on przeniknięty i ożywiony kontemplacją tajemnic naszej świętej wiary. Mogłoby się wydawać, że powtarzanie „Zdrowasiek” jest monotonne i uciążliwe, można się także skarżyć na - nieuniknione zresztą - roztargnienia. Ostatecznie jednak modlitwa różańcowa nie musi nam się podobać - powinna nam wystarczyć świadomość, że podoba się Maryi. Różaniec bowiem jest bardziej modlitwą Maryi niż naszą. Gdy my przesuwamy w palcach paciorki różańca, Maryja przemienia nasze słowa w śpiew niewypowiedziany. To Ona wyśpiewuje za nas i przez nas „Alleluja” swej radości, ,,fiat” swojego bólu i „Amen” swej chwały. Bóg z radością pochyla się i słucha takiej modlitwy, bo wtedy Maryja wypowiada Mu naszymi ustami jeszcze raz wszystkie uczucia swego Serca. Ten śpiew Maryi jest ciągłą komunią z Duchem Świętym, który zdziałał w Chrystusie i Niepokalanej wszystkie te cuda, które Różaniec przypomina i kontempluje. Od tajemnicy Zwiastowania aż do Jej chwalebnego Ukoronowania w niebie jesteśmy świadkami kulminacyjnych momentów Jej życia, Jej uległości wobec działania Ducha Świętego.
Różaniec, modlitwa tak prosta i pokorna, można by powiedzieć prymitywna, w rzeczywistości jest modlitwą najbardziej kontemplacyjną. Tu tkwi tajemnica uroku, jaki Różaniec posiada dla Serca Maryi. Każde „Zdrowaś” jest „czystym, pełnym miłości pocałunkiem złożonym Maryi, jest szkarłatną różą, którą Jej ofiarujemy, czarą ambrozji i Boskiego nektaru, którą Jej podajemy”, jak określił to Ludwik Maria Grignion de Montfort. I cóż w tym dziwnego, że św. Pius X powiedział: „Dajcie mi armię, która odmawia Różaniec, a dokonam podboju świata” - tak mocno wierzył on w skuteczność tej modlitwy i jej moc oddziaływania na Serce Boga.